Parafia Opatrzności Bożej

Małe Dzieło Boskiej Opatrzności - Księża Orioniści ul. Polna 8, 62-800 Kalisz, tel/fax:627668733
Skontaktuj się z nami przez formularz
ZOBACZ OGŁOSZENIA PARAFIALNE

Msze Święte

w niedziele i święta
6.30; 8.00; 9.30; 11.00; 12.30; 16.00; 18.00
w dni powszednie
6.30; 7.15; 18.00

Kancelaria Parafialna

poniedziałek od 16 do 18
wtorek od 10 do 12 i 16 do 18
środa od 10 do 12 i 16 do 18
czwartek od 10 do 12 i 16 do 18
piątek od 16 do 18 sobota od 11 do 12

Mój syn często chorował. W wieku 14 lat wskutek choroby oczu niemal stracił wzrok. Zabraliśmy Go do kliniki okulistycznej w Katowicach, gdzie stwierdzono, że gdybyśmy jeszcze trochę zwlekali z wizytą, byłoby zupełnie za późno. Zaczęła się wieloletnia walka z chorobą, przeszedł wiele operacji, a w końcu i tak zakończyło się dwoma przeszczepami rogówek , kolejno obu oczu.
Ale widzi, może nie tak dobrze jakby sobie marzył, ale widzi....

Czytaj dalej: Mój syn
 Jadąc do kliniki, zawsze wstępowaliśmy do Częstochowy, do naszej Mateńki. Przed Obrazem stawaliśmy całą rodzinką: ja , syn, mój mąż i maleńka wówczas córeczka. Musieliśmy ją zabierać, ponieważ nie chciałam jej zostawiać. Czasami było bardzo dużo wiernych, trzeba było się przedzierać przed Obraz Matki Boskiej. Mąż ma chory kręgosłup, nie mógł za długo trzymać córki na rękach. Wiem, że Mateńka dawała mi siły, bo to ja ją cały czas trzymałam na rękach, nie czując wcale  ciężaru.
W klinice także należało czekać wiele godzin, nauczyliśmy się pokory, cierpliwości i spokoju, czując, że Ktoś nad nami czuwa.
 Wiele lat zmagaliśmy się w walce o syna, choroba zebrała swoje żniwo, stał się nerwowy, przytłoczony i zagubiony. Nie myślałam, że znajdzie kogoś, a o tym, że się ożeni nawet nie marzyłam.
Poznał dziewczynę, ożenił się, a synowa okazała się wspaniałą żoną i pokochaliśmy ją  jak własną córkę.
Oczywiście, chcieli mieć dziecko, cóż okazało się, że nie mogą mieć dzieci.
Wiele czasu upłynęło, wizyty u lekarzy, lekarstwa, a nawet zabiegi operacyjne. Nic nie pomagało. Lekarze byli bezradni. W końcu dali sobie spokój z lekarzami i leczeniem.
Pewnego razu syn i synowa udali się do Częstochowy, do naszej Mateńki. Na pewno po cichu mieli swoją upragnioną intencję, chociaż naprawdę byli już pogodzeni, że nie będą mieć dzieci. Ale w głębi duszy mieli nadzieję, że jak staną przed Świętym Obrazem Matki Boskiej, Ona zmniejszy ich ból.
Jakie było zaskoczenie, nie tylko dla nas, ale dla lekarzy, gdy po 2 miesiącach okazało się, że synowa zaszła w ciążę i teraz mają upragnionego synka, my ukochanego wnuka, córka wspaniałego bratanka.
 
Po prostu cud, najwspanialsze chwile w moim życiu i w życiu moich dzieci.
 
Modlitwy do naszej Mateńki nigdy nie zaniecham, ponieważ tylko dzięki Niej zawsze przetrwałam, nawet najcięższe i trudne chwile. Było ich tak wiele, że z perspektywy czasu, nie mam pojęcia, jak ja to wszystko przetrwałam. Głęboko wierzę, że Matka Boża zawsze jest ze mną i z moimi bliskimi.
 
Z Bogiem

 

Czytania na dziś

Bp Zbigniew Kiernikowski

Dzisiejszym spotkaniem rozpoczynamy cykl katechez, które mają przybliżyć nam rozumienie Liturgii oraz pomóc bardziej świadomie i owocnie w niej uczestniczyć. Kształtowanie, pogłębianie naszej świadomości liturgicznej jest bowiem niezmiernie istotne i ważne, gdyż to właśnie przez Liturgię dokonuje się uświęcenie naszego życia.

CZYTAJ CAŁOŚĆ

fb/narodzeni