Parafia Opatrzności Bożej

Małe Dzieło Boskiej Opatrzności - Księża Orioniści ul. Polna 8, 62-800 Kalisz, tel/fax:627668733
Skontaktuj się z nami przez formularz
ZOBACZ OGŁOSZENIA PARAFIALNE

Msze Święte

w niedziele i święta
6.30; 8.00; 9.30; 11.00; 12.30; 16.00; 18.00
w dni powszednie
6.30; 7.15; 18.00

Kancelaria Parafialna

poniedziałek od 16 do 18
wtorek od 10 do 12 i 16 do 18
środa od 10 do 12 i 16 do 18
czwartek od 10 do 12 i 16 do 18
piątek od 16 do 18 sobota od 11 do 12

Tęczowa koalicja PO-LGBT-SLD i część PSL-u.
Sejm głosami polityków PO, Twojego Ruchu, SLD i części PSL-u przyjął Konwencję Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Dlaczego zamieszczam poniższy komentarz na ten temat? Otóż upoważnia mnie do tego nie tylko preambuła Statutu NSZZ "Solidarność" i niektóre jego paragrafy chroniące rodzinę.

 

Czynię to dlatego, że jestem katolikiem - to po pierwsze. Po drugie, aby wskazać absurdy, jakich dopuścili się politycy głosujący za przyjęciem tego dokumentu. Mam wrażenie, że  głosując za przyjęciem Konwencji, postawili się po stronie cywilizacji śmierci. Dla nich dobro małżeństwa, rodzina i przyszłość demograficzna Polski nie jest priorytetem. A więc co nim jest w pełnieniu służby wobec obywateli?  

Ad rem! Spójrzmy na niektóre, niebezpieczne dla nas, zapisy.

Po pierwsze. Kontrowersyjny art. 3 zawiera w sobie definicję płci społeczno-kulturowej. Cóż mogę powiedzieć? Uważam, że definicja ta, to efekt chorego myślenia pochodzący ze środowisk gejów i lesbijek, w które to myślenie dopasowali się posłowie, tworząc tęczową koalicję PO-LGBT, itd. Ale co tam! "Nasi" specjaliści od płci, zapewne w najbliższą niedzielę ochoczo pójdą do Kościoła z poczuciem dobrze wypełnionego obowiązku katolika-polityka. Oj, przydałaby się, dla przykładu ekskomunika kilku z nich!

Tak więc, według woli posłów, od dzisiaj mamy nowe pojęcie, a mianowicie "płeć społeczno-kulturową". Oznacza ona, zdaniem "zdrowo myślących" posłów, społecznie skonstruowane role, zachowania, działania i atrybuty, które dane społeczeństwo uznaje za odpowiednie dla kobiet lub mężczyzn. Przyznam szczerze, że znam dwie płcie: męską i żeńską. Ki diabeł chce, aby była jeszcze jakaś trzecia lub czwarta? Czy tym diabełkiem ma być „nieświadomość głosujących za Konwencją?” 

Nie bez kozery wspomniałem o tym pójściu w najbliższa niedzielę do Kościoła, gdyż większość posłów twierdzi, że są osobami wierzącymi. A więc zadajmy w tym miejscu pytanie: Czy istnieje w społecznej nauce Kościoła katolickiego pojęcie płci społeczno-kulturowej? Oczywiście, że nie istnieje. A co na temat płci człowieka mówi Kościół?  Opierając się na społecznej nauce Kościoła, zauważymy, że klasyczna antropologia filozoficzna wskazuje, że w strukturze duchowo-cielesnej osoby ludzkiej elementem decydującym o rodzaju płci, jest ciało ludzkie wraz z zespołem cech psychofizycznych. Personalizm chrześcijański wskazuje, że płeć, a więc kobieta i mężczyzna tworzą komplementarną jedność. Dlatego, co wciąż podkreślamy, naturalnym sposobem wyrażania się osoby poprzez jej płeć jest jednoczący mężczyznę i kobietę – podkreślam mężczyznę i kobietę – akt małżeński spełniający również rolę prokreacyjną. 

Po drugie. Inny artykuł tej Konwencji (art. 9) mówi wprost, że rząd będzie nawiązywał współpracę ze wszystkimi organizacjami, które będą zwalczać przemoc wobec kobiet. To jest, moim zdaniem, ukryta forma wspierania (czyt. finansowania ideologii gender). 

Po trzecie. Kolejnym kwiatkiem, jest Rozdz. II mówiący o zobowiązaniach stron Konwencji. Otóż w art. 12 mówi się wprost, cyt.: Strony podejmą działania niezbędne by promować zmianę społecznych i kulturowych wzorców zachowań kobiet i mężczyzn w celu wykorzenienia uprzedzeń, zwyczajów, tradycji … Zauważmy - zwolennicy ideologii gender będą wykorzeniać (czyt. z całą siłą i bezwzględnością) te wszystkie postawy i działania, które będą sprzeczne z pojęciem płci, jako zjawiska społeczno-kulturowego. Rozumiem, że muszę uważać, czy zwracając się np. do posła Witczaka, Grupińskiego lub Niesiołowskiego nie powinienem, aby powiedzieć: dzień dobry pani Witczak, Grupińska … Boję się tego wykorzeniania. Boję się tego języka nienawiści do katolików i innych, cywilizowanych, wyznań.

Po czwarte. Kolejny, niebezpieczny zapis znajduje się w art. 14. Oto jego brzmienie: Strony podejmą, gdy to właściwie, działania niezbędne by wprowadzić do programów nauczania na wszystkich etapach edukacji, dostosowane do etapu rozwoju uczniów treści dotyczące równości kobiet i mężczyzn, niestereotypowych ról społeczno-kulturowych … Innymi słowy, ideologia gender w świetle przyjętej Konwencji, będzie przedmiotem nauczania od przedszkola począwszy. Co na to rodzice, kiedy przyjdzie im szyć ciuszki dziewczęce dla swoich chłopców? Co powiedzą, kiedy zapłakany synek przyjdzie ze szkoły mówiąc, że musiał – przepraszam za ostre porównanie – uczyć się, jak zakładać podpaskę? Czy też, co powiedzą, kiedy ich córka w wieku 6-7 lat zapyta: tatusiu co to jest masturbacja lub też zaproponuje: powiedz mi, jak zakłada się prezerwatywę, bo pani kazała nam, w ramach niestereotypowych ról wejść w myślenie mężczyzn? Abstrakt? Zapewniam, że nie! 

To tylko kilka uwag odnośnie przyjętej Konwencji Rady Europy o zapobieganiu i zwalczaniu przemocy wobec kobiet i przemocy domowej. Rodzi się więc pytanie, po co to wszystko? Odpowiem. Po to, aby zwalczać tradycyjny model rodziny opartej o kobietę i mężczyznę i zastąpienie tego modelu prawnym, ale bliżej nieokreślonym sformułowaniem małżeństwa opartego na płciowości społeczno-kulturowej. Twórcom tej Konwencji i polskim parlamentarzystom głosującym "ZA" chodzi o ograniczenie w Polsce kompetencji w sprawach etyki i ochrony rodziny. Oni wolą przekazać uprawnienia kontrolne pseudoekspertom z komitetu o nazwie GREVIO. 

I już na koniec. Określenie płeć kulturowo-społeczna to nowopowstały termin polityczny! Głównym celem tego terminu jest zwalczanie, jak pokazuje Konwencja, za wszelka cenę (czyt. wykorzenienie) biologicznego faktu, że istnieją tylko, podkreślam, tylko dwie płcie. Tylko laik nie dostrzeże, że w tym wszystkim chodzi o rozszerzenie rozumienia płci o nowe znaczenie na przykład uwzględniające transseksualistów. Niestety, takie próby ignorują fakt, że zaburzenia identyfikacji płciowej (ang. Gender Identity Disorder) znajdują się na liście zaburzeń psychicznych. Co na to „nasi posłowie? Czyżby byli ignorantami nie tylko w zakresie społecznej nauki Kościoła katolickiego?     

Przewodniczący Zarządu Regionu

Jan Mosiński

PS. Wielu konstytucjonalistów podejrzewa, że Konwencja przeciw przemocy wobec kobiet i przemocy domowej jest w istocie zamachem na nasza cywilizację. Zgadzam sie z tym i także uważam, że dokument ten będzie ograniczał prawa rodziców w wychowaniu dzieci zgodnie z ich przekonaniami. Oczywiście w Konwencji można dostrzec kilka pozytywów. To nakazuje, aby Prezydent RP nie podpisywał ustawy, i co byłoby najlepszym rozwiązaniem, opracował, jako głowa państwa, nowy całościowy program zwalczania przemocy. Tylko, czy nad względami czysto politycznymi (wybory i elektorat) zwycięży dobro polskiej, tradycyjnej rodziny opartej o uniwersalne wartości chrześcijańskie? Czas pokaże.

Czytania na dziś

Bp Zbigniew Kiernikowski

Dzisiejszym spotkaniem rozpoczynamy cykl katechez, które mają przybliżyć nam rozumienie Liturgii oraz pomóc bardziej świadomie i owocnie w niej uczestniczyć. Kształtowanie, pogłębianie naszej świadomości liturgicznej jest bowiem niezmiernie istotne i ważne, gdyż to właśnie przez Liturgię dokonuje się uświęcenie naszego życia.

CZYTAJ CAŁOŚĆ

fb/narodzeni